Grr. Nie odkryję ameryki, ale chcę o tym napisać. Strasznie mnie zaczyna ostatnimi czasy denerwować, a jednoczesnie niepokoić i smucić to co się dzieje w komentarzach do newsów na stronach typu onet.pl czy wp.pl. Nie będę sie długo rozpisywał, ale podam tylko przykład. Większość z Was pewnie slyszala o tym wypadku Airbusa 330 nad atlantykiem ostatnimi dniami. W wiadomości na ten temat ktoś zadał pytanie: "czy ktoś może sie orientuje co dzieje się z ludzkimi zwłokami na takiej głębokości?" Jak dla mnie pytanie jest zadane bez żadnej zaczepki, jest rzeczowe i na dobrą sprawe wyraża nawet skromność tej osoby, że nie boi się zadać pytania, które jak zaraz się przekonujemy ma dla WSZYSTKICH oczywistą odpowiedź. Czytając już ten komentarz zastanawiam się czy na takie pytanie znajdzie się też jakaś wredota, która zjedzie pytającego? A no pewnie, że sie znajdzie... I lecą komentarze: Co Ty durniu sie głupio pytasz? Jak nie wiesz to wejdź na dach wieżowca i rzuć jajko z całej siły w dół i zobacz co sie stanie... i nastepny... Z jakimi zwłokami? Jesteś niemądry? Przecież to już same kawałki pozostawały... itd.
Czy w tym kraju nie można się juz nikogo normalnie o coś spytać? PYTAM SIĘ!
No, nie można ;) A widziałeś, żeby na wykładach na AM ktoś się pytał? ;) U nas nie ma tej zasady co w Stanach "You're not stupid when U ask, you're stupid when U don't" ;) Powodzenia w Sesji :D
Ja wlasnie sie lubie pytac jak czegos nie rozumiem, wlasnie na jakis seminariach nawet czy cos, ale faktem jest, ze czasem nie udaje mi sie przelamac mysli, ze zaraz ktos pomysli sobie "ale z niego glupek" ;) Na szczescie nie udaje mi sie to tylko nieraz;) pozdrowka
ja się boję pytać :( a poziom wypowiedzi w internecie to temat-rzeka. ludzie lubią pozować na mądrych, ja też bym chciała, ale tak dobrze udawać nie potrafię :P