| 
 |
|
Przypowieść o Guru Nanaku.
|
:: eMCe71 :: 24-07-2010 21:10 :: Komentarze (0)
|
|
"Zna pan historię Guru Nanaka? [...] - Guru Nanak zawsze podróżował... - zaczął jubiler Pewnego dnia przybywa do jakiejś wioski. Widzi piękny dom z wieloma kolorowymi chorągwiami, trzepoczącymi przy wejściu. Mówią mu, że mieszka tam najbogatszy człowiek w okolicy, który udziela pożyczek. Za każdym razem, kiedy odstawia na bok kolejną skrzynię pełną monet, wywiesza następną flagę i wydaje przyjęcie. Guru Nanak idzie do jego domu i pyta, czy również jemu mogą dać coś do jedzenia. Gospodarz, rozpoznając w nim świętego człowieka każe przynieść mu jedzenie i picie. Posiliwszy się, Guru Nanak pyta lichwiarza czy może oddać mu przysługę. - Oczywiście - mówi tamten, szczęśliwy, że zrobi dobry uczynek i w ten sposób uzyska zasługi dla swojej karmy. - Ucznię co zechcecie. Guru Nanak wyciąga ze swojego worka zardzewiałą metalową spinkę. - Zatrzymaj to dla mnie w depozycie. Oddasz mi, kiedy spotkamy się w następnym życiu. - Obiecuję - mówi lichwiarz. - I nie każę wam nawet płacić. Guru Nanak wyrusza w dalszą drogę, a mężczyzna idzie do żony, żeby powiedzieć co się stało. - Głupcze - mówi kobieta. - Jak zamierzasz dotrzymać obietnicy? Kiedy umrzesz, nie będziesz mógł nic ze sobą zabrać, również tej spinki! Mężczyzna pojmuje. Biegnie za świętym człowiekiem, rzuca mu się do stóp i błaga, żeby mógł za nim podążyć jako jego uczeń."
fragment z książki "Nic nie zdarza się przypadkiem" - Tiziano Terzani
|
|
|
|

Od góry: - Ciudad de las Artes y de las Ciencias de Valencia - park w dawnym korycie rzeki Turia - ratusz
|
|
|
|

Główne zdjęcie jest z deptaka przy plaży. Drugie podobnie. Na nocnym ujęciu widoczna katedra (Catedral de Valencia) - niesamowite miejsce;)
|
|
|
|
Dzieki spotkanej w samolocie parze sympatycznych Hiszpanów, dostałem się o 2 w nocy z Alicante do Walencji! Później polska gościnność okazała się wszechobecna - dziekuje :)
Oby dalej tak gladko - no a teraz wlasnie najwazniejsze by znalezc mieszkanie ;)
Hasta luego!
|
|
|
|
Czasu juz nie cofniemy :( ale zawsze mamy wpływ na to co będzie potem.. Jesteśmy jednym narodem.
|
|
|
|
Cieszyłem się moją coraz bardziej pustą głową, coraz mniej konfliktowym sercem i czasem, który mijał szybciej niż kiedykolwiek przedtem - w dodatku nie obarczając mnie udręką nieprzydatności i poczuciem obowiązku. Nie miałem nic do roboty, żadnych marzeń ani pragnień, poza tym, żeby być tam, gdzie byłem: w ciszy. Zachwycało mnie, że nie muszę nic mówić, nie muszę z nikim iść na obiad czy kolację, nie muszę odgrywać roli, którą grałem całe życie. Nic nie zdarza się przypadkiem: Tiziano Terzani, Warszawa 2008, s. 61.
Nie proś o to by mieć doskonałe zdrowie Byłaby to zachłanność Uczyń z cierpienia lekarstwo I nie oczekuj drogi bez przeszkód Bez tego ognia twoje światło by zgasło Skorzystaj z burzy by się wyzwolić Koreański mnich zen.
|
|
 |
|
Derma, derma i po dermie!
|
:: eMCe71 :: 02-02-2010 17:42 :: Komentarze (0)
|
|
Minął siódmy semestr tych studiów! Czyżby faktycznie miało nam się udać przez to wszystko przejść? Radecki mówi, że podobno po egzaminie z dermy można próbować mówić do siebie "dzien dobry Panie doktorze". Ja co prawda słyszałem, że na to jeszcze trzeba troche poczekać, ale fakt faktem, że dobrze jest mieć kolejny etap za sobą - człowiek nabiera odwagi wiary w siebie ;) Tak wyszło, że egzamin zdawałem u samego Profesora, więc satysfakcja podwójnie duża!
Jakiś czas już nic nie pisałem na swoim blogu. Dużo rzeczy w głowie, dużo się dzieje, a czasu w tym wszystkim jak zwykle niespecjalnie wiele;) Polecam wszystkim odwiedzającym, a zainteresowanym medycyną przeglądniecie strony, która mnie tak ostatnio wlasnie pochłaniała ;) www.PrzypadkiMedyczne.pl
Pozdrawiam
|
|
 |
|
Komentowania ciąg dalszy ;)
|
:: eMCe71 :: 14-06-2009 15:20 :: Komentarze (8)
|
|
Jakos tak wyszło, że ostatnio ciągłe spostrzezenia ze świata mediów - mówie tak dlatego, bo znów ciśnie mi się kilka słów na język:P Nie wiem czy już wszyscy zauwazyli jak strasznie przekolorowane są tytuły newsów na wp.pl? W kazdym razie to przeszło wg mnie najśmielsze oczekiwania :] Otóż kilka dni temu na tym portalu widniał tytuł "Benhakker zostawił kadrę Polski!". W sumie pierwsze co pomyslalem, ze musi mieć to jakis zwiazek z tym, że może faktycznie odchodzi czy coś, ale przezornie powiedziałem, że na pewno nie ma to nic z tym wspolnego :P Okazało się, ze chodzilo o to, że Benhakker podczas powrotu ze zgrupowania zostawił swoją kadrę na lotnisku w Amsterdamie (chyba wlasnie o to miasto chodzilo) i poszedł bez pożegnania - pewnie do domu. Co Wy na to?:D Może też pamiętacie jakies ciekawe tytuły?;)
|
|
|
|
Grr. Nie odkryję ameryki, ale chcę o tym napisać. Strasznie mnie zaczyna ostatnimi czasy denerwować, a jednoczesnie niepokoić i smucić to co się dzieje w komentarzach do newsów na stronach typu onet.pl czy wp.pl. Nie będę sie długo rozpisywał, ale podam tylko przykład. Większość z Was pewnie slyszala o tym wypadku Airbusa 330 nad atlantykiem ostatnimi dniami. W wiadomości na ten temat ktoś zadał pytanie: "czy ktoś może sie orientuje co dzieje się z ludzkimi zwłokami na takiej głębokości?" Jak dla mnie pytanie jest zadane bez żadnej zaczepki, jest rzeczowe i na dobrą sprawe wyraża nawet skromność tej osoby, że nie boi się zadać pytania, które jak zaraz się przekonujemy ma dla WSZYSTKICH oczywistą odpowiedź. Czytając już ten komentarz zastanawiam się czy na takie pytanie znajdzie się też jakaś wredota, która zjedzie pytającego? A no pewnie, że sie znajdzie... I lecą komentarze: Co Ty durniu sie głupio pytasz? Jak nie wiesz to wejdź na dach wieżowca i rzuć jajko z całej siły w dół i zobacz co sie stanie... i nastepny... Z jakimi zwłokami? Jesteś niemądry? Przecież to już same kawałki pozostawały... itd.
Czy w tym kraju nie można się juz nikogo normalnie o coś spytać? PYTAM SIĘ!
|
|
|
|
Szczęśliwie juz po egzaminie z mikrobiologii i wszelkich zaliczeniach - można przystąpić do sesji ;) Ale to tylko tytułem wstępu bo chciałem wyrazić swój sprzeciw w sprawie egzaminowania z nieobowiązującej partii materiału. Otóż pani Profesor sporządziła przed egzaminem liste zagadnień, której później niestety w kilku przypadkach się zdecydowanie nie trzymała. Mnie na szczęście to nie dotknęło, ale łączę się w bólu z osobami, którym trafiły się antybiotyki przeciwgrzybiczne, szczegółowa charakterystyka Bordatelli czy Brucelli! Biorąc pod uwagę tegoroczną sesje zimową trzeba przyznać, ze nie jest to szczególnie przychylny rok dla nas. Wystarczy by tylko wspomnieć o komedii jaka działa się za sprawą diagnostyki - o ile egzamin z biochemii przygotowywany przez ta katedre był na prawde oparty na materialach z których sie uczylismy, tak ten był z kosmosu ;) Czy ktoś może dowiedział się juz czym są niezłośliwe fagocyty?:P Oby pozostale egzaminy tego roku były już w porządku ;)
A przechodząc do przyjemniejszych rzeczy :) Poniżej zdjęcie z urodzinowego weekendu Agnieszki :) Kasia, Aga i ja :)

Maluchy ;)

Czego dusza pragnie?;)

Rosyjski Wania czyli Adaś futbolista ;)

PS. Temat newsa jest taki, bo akurat leciał kioskarz Kryszak ;) Dziś nie obyło się bez piwka w pracy ;)
|
|
Archiwum
|

|